Haru już prawie u nas!

PitaPata Dog tickers

sobota, 19 kwietnia 2008

Mon dieu! Żenua!

Ha.

Kocham żenujące posty, które pogrążają mnie w oczach społeczeństwa. A dzisiejsze popołudnie, spędzone wraz z moim bratem, jest idealnym momentem na to, by dać pole do popisu naszej óomności. :D

Zaczynijmy od opisu sytuacji- mojemu bratu, Tadziowi, zabrano jego Słodkie Maleństwo (czyt. komputer). Jest to dla niego ogromny cios, biorąc pod uwagę, że siedzi całe 5 dni w internacie, odcięty od świata. Niezrażeni tym faktem, postanowiliśmy zorganizować sobie zajęcia. Bądź co bądź, jesteśmy kreatywnym rodzeństwem!

Początkowo oglądaliśmy jeden z 'żenujących' programów, znanego wszystkim 'Szymon Majewski Show' z Dorotą Wellman i Rudim Schuberthem. Mniejsza o sam przekaz, ważne był jeden moment: 'Żenujący Żart Prowadzącego'.

ŻŻP brzmiał tak (usiądźcie lepiej):
-Co je coco jumbo?
-Jaja je!

Gdyby ktoś nie kojarzył (choć to kultowy przebój mojej młodości! :')


Drugim żenującym momentem tego dnia były dwie Kinderniespodziewajki, które zakupił mój brat. Niedowiary- stare, 17-letnie konie, a ja piszczałam na widok grzechoczącego, czekoladowego jajka. :D Mniejsza o to, co ja miałam w środku- mojemu bratu trafiła się plemniko-podobna zabawka, która przyczepiała się do ubrania. :D

Więc postanowiliśmy urządzić mały konkurs- stanęliśmy sobie w pewnej odległości, i rzucamy do siebie. Punktacja- 5 za trafienie w ogóle, 10 za piersi. :D I nagle mój braciak trafił gdzieś poniżej mojego szanownego biustu. Komentarz Tadzia:
-No, prawie, prawie... Gdybyś była starsza, to bym trafił...
Khie, khie. Bracie, mój biust tak szybko nie straci jędrności, masz na to moje słowo. :P

Na zakończenie gry, oboje zgodziliśmy się, że brak komputera robi ZŁE rzeczy z ludźmi. :P

Później, tak jak planowaliśmy, postanowiliśmy zamówić pizzę z 'Egipcjanki', razem z ciocią i wujkiem. Khie khie, skończyło się na shoarmie x 4 (jak się ktoś nie orientował- takie kawałki mięsa zapiekane z serem; można dostać w 'Egipcjance' właśnie, bądź w 'Sphinx'ie'; polecam drobiową).
Odpadłam od jedzenia w połowie. Ciocia zaczęła dziabać wujka, mniej więcej pod pachą, na co wujek, żeby go nie dziabała po brzuchu.
-No tak, Ty to wszędzie masz brzuchy, dał ci 10. A mi pokazał taki duży rozmiar i od razu mi go wsadził... -rzekła z wyrzutemw głosie ciocia...

Zapadło milczenie. Uwierzcie mi, że żołądek to nie była pierwsza rzecz, o której pomyśleliśmy. Wniosek? Banda niedogrzanych zboczeńców, ot co. xP

Resztę dnia spędziliśmy na popychaniu mega-kretyńskich programów na MTV, między innymi MTV Cribs, gdzie mogliśmy podziwiać domy Pudziana (ressspekt, men) oraz Michała W., znanego działacza 'Nas truje', i jeszcze pare innych durnych programików.

Drugi filmik, prawdziwy hicior na JuTub, ponad 40 000 000 wejść, wybrany najzabawniejszym klipem roku 2007, i jeśliście go jeszcze nie widzieli, to oto teraz, macie okazję!



Tak ogólnie, chciałam napisać dziś coś poważnego... ale 'żenua' dnia dzisiejszego przekroczyła wszelkie normy, więc musiałam dać jej upust. :P

Pozdrawiam wszystkich gorąco~ :3

Brak komentarzy: