Haru już prawie u nas!

PitaPata Dog tickers

piątek, 27 czerwca 2008

Prawo jazdy D:

Niezgodnie z tematem, ale będzie krótko: oduroczyłam się. No i w sumie nieźle, choć nie jest mi teraz lżej (a powinno, prawda?). Ale było i zabawnie, i przyjemnie. :) Powinno mi się to częściej zdarzać, bo chyba brałam to wszystko (naczy zauroczenia, zakochania) za bardzo 'na serio' do tej pory. A teraz luz. :)
I tyle.


Ostatnio śniło mi się coś (nie)zabawnego. Otóż, miałam egzamin na prawo jazdy. Siedzę w corsie, obok mnie egzaminator- oczywiście ten najgorszy z możliwych, którego wskazał mi p. Andrzej, jak byliśmy w Piotrkowie. Ma na nosie to okropne okulary przeciwsłoneczne, więc kompletnie nie widać po nim, jakie na nim wrażenie zrobiłam (oż!). Jedziemy, jedziemy, a tu pada to magiczne stwierdzenie: 'A teraz zaparkujemy w dogodnym miejscu'. D: Ou noes.

Nie traćmy zimnej krwi! Z prawej parking, będę parkować tyłem. Wrzucam wsteczny, i wjeeeżdżam. Jest idealnie, jestem równolegle do samochodów po bokach i... zapadam się w fotel, zapominam, gdzie jest hamulec, i wyjeżdżam z parkingu na jakieś pole. :|

Patrzę na egzaminatora w te jego okulary, i pytam: 'I co, nie zdałam?'
Na jego twarzy wykwita przepaskudny uśmiech i padają słowa: 'No nie. PROSZĘ SIĘ PRZESIĄŚĆ DO TYŁU'.

D':

Mniejsza o sen. Dzień wcześniej pojechałam do Piotrkowa, coby zapisać się na egzamin. I zapomniałam pieniędzy.

.___.

To po prostu mistrzowskie zawalenie sprawy. Tylko JA popełniam tak krytyczne błędy, tylko JA. Nie wzięłam również zaświadczenia lekarskiego. Tylko JA.

Byłam zła na siebie, co nie zmienia faktu, że nawet gdybym miała te dwie rzeczy, niczego bym nie załatwiła. Otóż, pojechałam z rodzicami do Piotrkowa, by znowu się zapisać. Nie mogłam. Nie posiadałam zaświadczenia o zameldowaniu (paszport niczego nie dowodzi) i zgody rodziców (mimo, że rodzice byli ze mną tego dnia). Nie byłam wściekła. Ogarnęło mnie pełne otępienie, i obojętność. :| OTO I MNIE DOSIĘGNĘŁY MACKI BIUROKRACJI! D:

Hmnpf. Dzisiaj jadę po raz trzeci i ostatni, mam nadzieję. Termin egzaminu będzie prawdopodobnie gdzieś we wrześniu, może szczęśliwie uda mi się załapać na sam koniec wakacji?

Oby. :) To we wrześniu będę mogła sobie kupić wymarzony pojazd, model 'Cozy Coupe II', ukazany poniżej. :3 Jest ekonomiczny i ekologiczny, więc chyba się skuszę...