"...masz już w sobie", czy reklama Nike Courage, która nie daje mi spać, i budzi we mnie uśpione emocje.
Właściwie mam swoje zdanie o Olimpiadzie, ale nie bardzo chce mi się nim dzielić z kimkolwiek, bo moje idealistyczne twierdzenia są z łatwością obalane. A i tak nie dają się wykorzenić.
Olimpiada nie powinna być przyznana Chinom, zdaję sobie sprawę z tego. Łamią prawa człowieka, a kara śmierci to u nich sposób na zmniejszenie populacji.
Ale stało się. Doceńmy ich trud. Ten cały bojkot to dla mnie czysty rasizm, i Chińczycy też to tak odbierają. Pozwólmy im być dumnym z tych kilkunastu dni, które przygotowywali dla NAS, dla całego świata, przez tyle lat. Otworzyli się, dla mnie to jasny sygnał, że chcą zmienić swój kraj.
A Tybet? Świat milczał baaardzo długo, a teraz wyciąga się tą sprawę tylko po to, by dokopać Chinom, bo okazały się za dobre. Są inne sposoby, by zaprotestować.
Uszanuj Olimpiadę. A jak się nie podoba- NIE OGLĄDAJ.
Kolejna reklama, tym razem promująca Olimpiadę w Pekinie.
Poruszył mnie ten filmik, i to tak do głębi. Patrzę na sportowców, na ich zmagania, trud, wysiłek. Mniejsza o powody, dla których to robią. Ale widzę, jak pokonują kolejne bariery, i wszystko się we mnie gotuje. Oglądam Pekin 2008 prawie codziennie, i prawie codziennie ryczę, widząc łzy i tych przegranych, i tych wygranych. Jak dla mnie- wszyscy są zwycięzcami. Każdemu z nich dałabym złoty medal, za to co robią. Udowadniają, że niemożliwe nie istnieje.
A teraz mój osobisty faworyt. Zaczerpnięte z http://www.nike.com/nikeos/p/nike/pl_PL/courage:
'Po naciągnięciu ścięgna podkolanowego w połowie drogi w biegu na 400 m na Olimpiadzie w 1992 roku, Anglik Derek Redmond rozpoczął powolne kuśtykanie w kierunku mety. Po zobaczeniu cierpiącego syna, ojciec Redmonda i jego długoletni trener przesunęli pas zabezpieczjący i przebiegli na stronę Redmonda. Po wspólnym przekroczeniu mety, Redmond rozpłakał się, zakończył swoją karierę Olimpijską przy owacji publiczności na stojąco.'
'To historie sukcesu. Cierpienie. Pasja. Siła. To momenty, definiowane nie zwycięstwem, czy przegraną, ale bohaterstwem.'
Czy mogę powiedzieć coś więcej?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz