Haru już prawie u nas!

PitaPata Dog tickers

niedziela, 3 lutego 2008

...i zaczynasz budować od nowa.

Ojej.
Jakie tu wszystko ładne i nowe. :D

Zakładanie bloga przypomina mi przeprowadzkę do nowego, jeszcze niewykończonego domu. Wybierasz kolor tapet, meble, ozdóbki... Moja przeprowadzka z onet.blog to w sumie jak układanie starych zabawek na nowych półkach. Trochę mnie ścisnęło, jak kliknęłam na oznakowany czerwonymi krechami napis 'SKASUJ BLOGA'... ale, raz kozie śmierć. ;) Jak mój kolega ładnie napisał: 'Co robisz, jak wszystko, co zbudowałeś, rozpadło się?'

'Zaczynasz budować od nowa.'

Ostatnio przeraziłam się, czytając wymagania japonistykę. Ha, gdzieś tam w środeczku czaiło się nieśmiałe podejrzenie, że nie będzie tak łatwo, jak to mi się wydaje, ale...

Przede wszystkim, jeżeli już uda Ci się zdać dobrze maturę (rozszerzony angielski, polski, historia, przydałaby się również przynajmniej geografia, wszystko oczywiście +80% ) czeka Cię rekrutacja. Taaa... Pierwszym punktem wycieczki jest TA DAAAM~!

GRAMATYKA JĘZYKA POLSKIEGO.

Się zgiełam i przetoczyłam przez pół pokoju. Ja i gramatyka? Dobry Panie, za jakie grzechy... Ja do tej pory nie rozróżniam części mowy od zdania (w jednym jest czasownik, w drugim orzecznie, ale co do czego?!). Pięknie. Ale, ale- to dopiero począteczek.

Drugi punkt: angielski, na którym to podobno odpada 50-60% osób. Se myślę- luzik, mam FCE. I tu też mnie uprzedzono, ponieważ egzamin ten jest na poziomie o wiele wyższym niż intermediate. No cudownie. I pewnie znowu ta *&$)%#@ gramatyka, na której leżę.

A to jeszcze nie koniec kopania leżącego. Jeżeli przeskoczysz dwie pierwsze przeszkody ( O ILE TO ZROBISZ) zostaje Ci rozmowa wstępna. Oto, co powinieneś wiedzieć, kochany jeszcze-nie-japonisto, aby odpytujący byli z Ciebie mniej lub więcej zadowoleni:

1. Ogólne dane o Japonii- powierzchnia, kultura i takie tam, co to już dawno powinieneś mieć w małym paluszku
2. Motywacje i nadzieje- czyli po co Ty tu właściwie?
3. Japonia w polskiej literaturze
4. Japonia i jej miejsce w świecie
5. Wiadomości o języku japońskim
6. Problematyka dotycząca Japonii w programie szkoły średniej
7. Przekłady literatury japońskiej na język polski
8. Lektury, czyli lista 16 opasłych papierowych krów
9. Japonia w środkach masowego przekazu
10. Związki Japonii z Polską- gospodarcze, kulturowe i polityczne.
11. Dziedzina wiedzy dotycząca Japonii, będąca przedmiotem szczególnych zainteresowań.

I co ciekawe, najbardziej boję się punktu nr 2. Bo jakie są moje motywacje? Manga i anime? Super, fani M&A podobno są jeszcze bardziej niemile widziani na Japonistyce, ponieważ 'podbierają' miejsca prawdziwym miłośnikom Kraju Kwitnącej Wiśni.

A nadzieje? Jakie nadzieje? Co ja właściwie mogę po tym robić? Być tłumaczem? Nuuuda. Pracować w ambasadzie. O, to już coś. Tłumaczyć mangi. Aaa, najciekawsza i najmniej ambitna propozycja. Nienienie.

Super. Czyli wybieram się na coś, po czym do niczego się nie przydam. Mmmm. Kusząca wizja, ale nie, dziękuję, postoję!

No.

Rachunek sumienia zrobiony. Problem w tym, że z tego jeszcze nic nie wynika.
I to właśnie TU leży mój problem. Nie umiem wyciągać wniosków. I to nie tylko tych właściwych, ale jakichkolwiek. Ale to nie jest temat na teraz, już i natychmiast. Niech se poczeka i pokisi w głowie, może coś wyjdzie.

A tymczasem... salut. :)

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

widzę, że masz dużo zapału i wierzę, że byś się dostała, tylko co Ci w tej Polszcze zaoferują później, z resztą i tak masz lepszą sytuację od mojej xDD

busiorek pisze...

Czemu niby lepszą? Masz dwie ręce? Dwie nogi? Trochę rozumu? Ja też, więc mamy taki sam start, prawda? xD

Tak w ogóle to strasznie upraszczam... ale zapał mi nie minie. Za dużo poświęciłam, by się cofnąć.

:*